Czasem z historii pozostaje ramka...
Skrawek Mazur™ w Piszu. Muzeum Ziemi Piskiej to miejsce związane z miastem. Taka była istota założycieli i tak jest dziś. Tu poruszane są wszystkie tematy związane z historią Pisza. Nie pomija się niczego. Każdy temat bowiem ma swoich zwolenników. Pisz urzędowo nie ma podziału na miasto i przynależne do gminy wioski. Tu wszyscy są z Pisza i taka też panuje atmosfera na zorganizowanych przez MZP* prelekcjach i koncertach. Muzeum, miejsce, gdzie życie dzieli się na sezon i rzecz jasna,  rozdział po sezonie. Hm… Jak najlepiej zacząć nowy sez… Nowy rozdział, czyli część po sezonie? Od początku. Zatem? Strażnica… Zamek… Podzamcze i kaplica. Natenczas mały obiekt sakralny bez okien. Powstał zamek, zatem ludność przybywa na podzamczu, by mieć ochronę przed wrogiem. Gdy przybywa społeczeństwa, potrzebny jest kościół, dla wiernych… Gdy przybywa społeczeństwa, można… Czy ktoś się ubiegał o lokację? Czy król decydował, która osada będzie miastem, a która wsią?…  Skrawek Mazur™ w Piszu jest przypuszczalnie najstarszym kościołem na Mazurach… Był pierwszy. Dowodzą temu rysunki i mapy, Był początkiem historii i jest… Początkiem tegorocznego cyklu spotkań jesienno zimowych w Muzeum Ziemi Piskiej… Wieczór rozpoczynający cykl spotkań jesienno zimowych, zaczęto niemalże od początku historii jeszcze nie miasta. Było to wieki temu… Nim Pisz natenczas Johanisburg otrzymał prawa lokacyjne, obiekt już istniał…  Ten fakt potwierdzają grafiki tamtych wieków, opatrzone datą 1449 rok… Klimat wieczoru podkreślił koncert chóru na wiele głosów…

Cisza. Chór stoi w skupieniu. Flauta na jeziorze wydłużała przybrzeżne drzewa. Pojedyncze wysokie głosy. Tatarak natomiast stawał się gęściejszy. Wszystkie głosy… Przywodził na myśl dryfującą wyspę… Skupienie publiczności na wielu głosach… Cisza panowała tylko z jednej strony. Drugą część jeziora pokrywały małe talerzyki. Głosy męskie i żeńskie… Pozostałość po niezliczonych kroplach deszczu. Padały rytmicznie, tworząc melodię. Kroplami dyrygował wiatr. Cisza! Lekki ruch, jakby unosił drobinki wody do góry… Falowanie… Znowu cisza! Nawet szpaki milkły. Zabrzmiały głosy chóru w wielu tonach… Krople wzniosły się jeszcze wyżej… Cisza? Nie. Wiatr zatrzymał wędrujące ku górze melodyjne krople i zrzucił je nowym brzmieniem w dół… Męski głos… Głosy żeńskie. Wszystko spójne niczym „jezioro łabędzie”. Szybko, lecz bez gwałtownych ruchów. Spokój i opanowanie… Czysty śpiew chóru. Zatem skąd wzięła się odczuwalna elektryczność? Z opanowania. To ujarzmiona energia w dłoniach prowadzącej… Szybko… W górę… Jeszcze wyżej. Wybrzmiał wielogłos żeński… Niżej. Głos męski… Wielogłos męski… Dyrygent przekazał muzykę za pomocą gestów w takim samym stopniu słyszącym, jak i niesłyszącym. Magia gestów zadziałała… Połączenie suchego wiatru z mokrymi kroplami…

Włączyła nagranie i ponownie obejrzała bez dźwięku. Tak. Teraz była pewna elektryczności wytworzonej przez zespół. Tak. Widziała, jak magicznie spływa na publiczność. Ludzi, którzy różnili się między sobą pod wieloma względami, lecz zadziałała melodia, śpiew i pozytywne wibracje… Nadal czuje lekkie elektryczne mrowienie, a przed oczami pojawia się chór niemalże anielski, dyrygowany szeptem dłoni…

Najstarszy zabytek w mieście jest datowany na? Jak skazują grafiki czasu przeszłego kościół, bo o nim mowa istniał już w 1449 roku. Przez wiele wieków przechodził przemiany budowlane i również religijne. Świątynia była katolicka, ewangelicka, a w czasie pierwszej wojny stała się kościołem dla rosyjskich żołnierzy. Po drugiej wojnie wróciła w ręce katolików…

W obecnym czasie nie wszystko w kościele znajduje się na miejscu, lecz raczej przez przypadek niźli przekorę. Poniżej kilka przykładów:

-Całkiem niedawno odnaleziono anioła chrzcielnego i zawieszone błędnie po lewej strony. – Nie wiem, jak datować owo całkiem niedawno…

-Św. Paweł nie ma miecza i jest odwrócony plecami do ołtarza.                          -W kościele były epitafia. Czy należały do pochowanych wokół Skrawka Mazur™?

Kościół istniał przed lokacją, czego dowodzi rycina z zamkiem… Nie jedna. Zatem kilka. Był to czas pochówków przy kościelnych lub w krypcie pod kościołem. Osobne cmentarze zaczęto zakładać wieki później… Przy lokacji miasto zostało podzielone na prostokąty i nie uwzględniono kościoła w obrębie rynku… Centrum miasta zaplanowano bowiem w innym miejscu.

W 1843 wybudowano w jego miejscu nowy. Poprzedni groził zawaleniem i został całkowicie rozebrany.

1739 r. To data wieży… Co jest na róży wiatrów?

1696 r. Ołtarz w stylu manieryzmu. Styl pomiędzy barokiem a renesansem.

Kościół o szkieletowej konstrukcji. Tu nie ma muru pruskiego. Zastosowano inną formę.

Kościół był katolicki. Później ewangelicki. I znów przeszedł w ręce katolickie. I zapachniało kadzidłem…

Kościół… Skrawek Mazur™ i część kultury czasu przeszłego był wizytówką  Prus nie tylko Wschodnich. Poniekąd od niego zaczęto nakłaniać do czytania. Czy do pisania również? Czytanie było istotne, gdyż na nabożeństwie śpiewano pieśni ze śpiewnika. By odczytać na tablicy, co będzie śpiewane i śpiewać. Czyli by brać udział w nabożeństwie, chwaląc Boga, trzeba było nauczyć się czytać. Nie znajomość być może była postrzegana jako grzech? Być może coś łagodniejszego.

Ciekawostki…

Lutry chodziły do św. Lipki na pielgrzymki… Tak, lecz na targ nie do kościoła.

Pielgrzymi luterańscy pokonywali wiele kilometrów do swojego kościoła i spali na emporach. Odpoczywali przed niedzielnym nabożeństwem, lecz na Śląsku. W Prusach tego nie stosowano. Były kościoły, a czasem domy modlitewne. Tak można określić budynki pełniące funkcję obiektu sakralnego…

Koncert chóru wielu głosów przeniósł w przyjemny czas… Poczułam zapach kadzidła i grudniowych przygotowań.

Podsumowanie

Spójność wielu aspektów sfery emocjonalnej i duchowej wybrzmiał w Muzeum Ziemi Piskiej, wprowadzając miłośników w rozdział po sezonie… Czas zadumy i refleksji towarzyszy wielu okresom. Muzyka? Koi. Wycisza. Pomaga zaistnieć refleksji. Chwila, a może kilka chwil czasu dla siebie… Chór wielu głosów, skupiony na dłoniach prowadzącej… Cicho, wszak dzień zaczął się od flauty. Wszyscy, jakby w powietrze wzbiło się stadko świergoczących ptaków. Ta strona głośniej… Tak, to tu padał deszcz, tworząc talerze na powierzchni wody jeziornej. Druga strona milczy… Flauta… Chór pochodzi… Ba! Jest z Pisza. Barwa głosów niczym delikatnie przemykający się wiatr, pomiędzy kroplami deszczu… Brzmi… Krople? Nuty. Wiatr układa je na powierzchni wody. Projektuje pięciolinię małych falek. Wiatr? Czasem zgarnia wszystkie krople i rzuca nimi, by nadać mocniejszy akcent… Cisza… Listek. Jeszcze jędrny i ciemnozielony brzmi inaczej. Ma głębię niczym toń jeziorna… Płyń głosie… Lekki wiatr porwał delikatne żółte listki jarzębiny i… Szept dłoni dyrygentki…  Oklaski i bis… Sezon jesienno zimowy rozpoczęty… Amen.

*MZP -Muzeum Ziemi Piskiej

Ostatnie posty

Młyńskie życie…

Życie kołem młyńskim się toczy, czyli podróż do czasu przeszłego. Czasu poważnie przeszłego. Czasu pruskiego i poniekąd nawet czasu krucjat krzyżackich… Pierwszy wiatrak, pierwowzór napędu

Zobacz więcej »

Światło do domu…

Na starej fotografii tudzież w dawnym obiektywie. Światło dla statków wskazujące kierunek, tu jest twój port. Twój dom. Ląd. Symbol i drogowskaz używany od tysięcy

Zobacz więcej »

Było to wieki temu…